Które biuro tłumaczeń wybrać?
Warto zaufać fachowcom
Często słyszy się opinię, że nie warto wydawać pieniędzy na profesjonalnych tłumaczy, że można samemu przełożyć tekst przy pomocy translatorów online.
Takie myślenie często pokutuje w polskich przedsiębiorstwach, szczególnie tych, które mają swoje korzenie w czasach PRL–u. Tłumaczenie dokumentów lub kwestii biznesowych jest znacznie bardziej skomplikowane niż nam się wydaje. Aby nie narazić się na śmieszność, trzeba nie tylko biegle władać danym językiem, ale także znać perfekcyjnie słownictwo danej branży i wszelakie niuanse lingwistyczne z nią związane.
Translatorom także nie można, a raczej zdecydowanie nie powinno się wierzyć. Chyba, że chcemy, aby nasze tłumaczenie gościło na portalach humorystycznych obok zdjęcia tabliczki z pewnego japońskiego miasteczka: (z angielskiego) „tylko dla rzeczy” zamiast „tylko dla personelu”, czy przykład z polskiego menu: „Denmark from chicken” (tłum. Dania z kurczaka) zamiast „danie z kurczaka”. Takie przykłady można wyliczać w nieskończoność.
Niektórzy zamawiają „tłumaczenie u studenta” w cenie 10 zł za stronę twierdząc, że to pozwoli firmie uniknąć niepotrzebnych kosztów. Owszem, można zaoszczędzić pieniądze, a przy okazji stracić kontrahenta! Kto będzie chciał ryzykować swoje fundusze i markę dla kogoś niepoważnego? Biuro tłumaczeń zatrudnia nie tylko osoby, które przekładają teksty z jednego języka na drugi, ale także korektorów. Jeśli jest to konieczne, teksty są sprawdzane dodatkowo przez native speakerów, którzy weryfikują całość.
Zobacz: Czy przedsiębiorca może nagrywać rozmowy telefoniczne z kontrahentami?
VAT 2011 - sprawdź co nowego w VAT
Podobne artykuły: | Polecamy: |


